Babilon MMA

Michał Bobrowski: Nie wyobrażam sobie porażki z Szymonem Kołeckim

on

Michał Bobrowski i Szymon Kołecki staną przed ważna weryfikacją jutrzejszego wieczoru. Obydwaj nie mają żadnej porażki na koncie, natomiast jutro może się to zmienić. Underdog tego pojedynku, czyli Bobrowski jest jednak przekonany swojego zwycięstwa. W wywiadzie dla Polsatu Sport młody zawodnik zapowiada, że długo czekał na ten moment kariery.

Jestem skromnym chłopakiem, który po prostu lubi się bić, ale nie wyobrażam sobie porażki z Szymonem Kołeckim. Do Krakowa pojechałem jak najwięcej nauczyć się i, owszem, sporo zyskałem, ale mam wrażenie, że byłem niedoceniany, dlatego decyzja o powrocie to dobre rozwiązanie. Na co dzień i rozwijałem własne umiejętności, ale i pracowałem jako instruktor, także dorabiałem na „bramkach”. Teraz mam więcej czasu na własne treningi, na regenerację, pomaga mi więcej firm, więc finansowo jestem zabezpieczony. I nie muszę już zapożyczać się u rodziny i znajomych, by sfinansować kolejną podróż do Ameryki. W komfortowych warunkach przygotowuję się do walki z Kołeckim. Wierzę, że zwycięstwo nad nim będzie trampoliną w karierze, i pod względem marketingowo-promocyjnym, ale przede wszystkim sportowym. Będę dążył do osiągnięcia tego celu, ale nie jest to dla mnie sprawa życia i śmierci. Mam dystans do tego, co robię. Chciałbym osiągnąć wielki sukces w mieszanych sztukach walki, ale też marzy mi się wytrenowanie fajnych zawodników. Mam takich chłopaków walczących amatorsko i zawodowo, ale oczywiście przed wszystkimi, także przede mną, długa droga – przyznał Bobrowski, który uważany jest za wszechstronnego zawodnika, potrafiącego bić się i w parterze, i w stójce

– powiedział Bobrowski.

Transmisja gali w sobotę od godziny 20.30 w Polsacie Sport Fight, od 21.55 w Super Polsacie, a od 23.05 w Polsacie.

About Przemek Kosiński

Od czasów Pride i pierwszych gal KSW zakochany w MMA. Najwierniejszy fan na świecie Claudii Gadelhi. Poza tym fan Nate'a Diaza, Holly Holm, Caina Velasqueza i Macieja Jewtuszki.

Recommended for you

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *