Babilon MMA

Szymon Kołecki: Z walki na walkę staram się iść do przodu i ta poprzeczka jest zawieszana szczebel wyżej

on

Szymon Kołecki, który niebawem stanie do kolejnej walki podczas gali Babilon MMA w Międzyzdrojach, opowiedział Maciejowi Turskiemu z Polsat Sport o swoich przygotowaniach.

Maciej Turski: W porównaniu z przygotowaniami do poprzednich walk doszło do jakichś modyfikacji?

 Szymon Kołecki: W sztabie szkoleniowym nie zaszły żadne zmiany. Głównym szkoleniowcem pozostaje Mirosław Okniński, boksem zajmuje się Jacek Kucharczyk, a nad zapasami pracuję z Robertem Roszkiewiczem. Współpracujemy nad poszczególnymi płaszczyznami i wspólnie przygotowujemy plan na walkę. Do moich sparingpartnerów dołączył m.in. Michał Oleksiejczuk (red. zawodnik UFC), a są także Antoni Chmielewski oraz Adam Okniński. Trwające przygotowania to najlepsze i także najcięższe przygotowania w mojej karierze. Nie jest to tylko moja opinia, ale również zdanie trenerów.

Najlepsze, najcięższe i z pewnością pod wieloma względami najmądrzejsze. Z walki na walkę na pewno zdobywasz wiedzę, która okazuje się niezwykle pomocna w przygotowaniach do kolejnych walk.

Zdecydowanie tak jest. Rzeczy, których się nauczyłem oraz doświadczenie, które zdobyłem w poprzednich walkach okazują się pomocne i są źródłem wiedzy. Wyciągam plusy, ale czasami też minusy z wcześniejszych przygotowań i doskonalić wszystkie elementy na każdym etapie. Myślę, że pod tym względem każde kolejne przygotowania są lepsze.

Przygotowania coraz lepsze, ale poprzeczka zostaje zawieszona wyżej także pod względem rywala. Niepokonany Michał Bobrowski wydaje się najpoważniejszym sprawdzianem w Twojej dotychczasowej karierze.

Z walki na walkę staram się iść do przodu i ta poprzeczka jest zawieszana szczebel wyżej. Michał jest niepokonanym zawodnikiem, z bardzo dobrym rekordem. Młody, ale dobry w każdej płaszczyźnie. Czy to będzie najpoważniejszy przeciwnik w dotychczasowej karierze? Wszystko zweryfikuje klatka. Mam nadzieję, że tak nie będzie i uda mi się z nim bardzo dobrze poradzić.

Michał Bobrowski również podkreślał pewien element niewiedzy, ale zwrócił uwagę na fakt, że będzie to starcie siły z techniką. Czy masz podobną optykę na tę walkę?

Zawsze zostawiam pełną siłę w rezerwie. Może nie trenuję sportów walki zbyt długo, ale na pewnym poziomie technikę i tę umiejętność opanowałem. Nie jestem wirtuozem techniki i tak siebie nie postrzegam i ta eksplozywna siła na pewno w krytycznych momentach okazuje się pomocna. Zawsze staram się jednak zostawić ją na koniec pojedynku.

Trzeba wyjść poza strefę komfortu, aby wskoczyć na poziom wyżej – te słowa padły z ust Michała Bobrowskiego. Myślisz,że właśnie starcie z nim pozwoli wskoczyć na ten poziom wyżej w świecie MMA?

 Cały czas chcę bardzo spokojnie wspinać się po szczeblach środowiska MMA – zarówno w walkach, jak i treningach. Wydaje mi się, że i tak umiejętności nabywam w szybkim tempie, bo przecież jestem w tym sporcie stosunkowo niedługo. Ale faktycznie, poprzeczka z każdą kolejną walką jest zawieszana wyżej i walka z Michałem na pewno jest sporym wyzwaniem.

Dotychczas toczysz pojedynki z dużą częstotliwością. Czy taki jest plan, aby zachować kontakt z zawodowymi startami?

Taki był plan na poprzedni rok i na trwający obecnie. Na początku kariery muszę zdobywać doświadczenie, którego nie posiadam ze względu na krótki staż, a przecież nie mam wielu lat, aby je zdobyć w dłuższej perspektywie. Jeżeli zdrowie mi pozwoli i organizm wytrzyma przygotowania, to chcę stoczyć w tym roku, poza walką z Michałem, jeszcze jeden pojedynek. Później w klatce będę pojawiał się z mniejszą częstotliwością.

Jaki jest plan na ostatni etap przygotowań?

Jesteśmy w najtrudniejszym etapie przygotowań – sporo sparingów, treningów zadaniowych. To był najtrudniejszy okres przygotowawczy, ale muszę powiedzieć, że czuję się doskonale i wcale nie czekam z niecierpliwością na luźniejszy okres. Przede mną jeszcze kilka dni ciężkich treningów, ale nie sprawiają mi one trudności.

About Przemek Kosiński

Od czasów Pride i pierwszych gal KSW zakochany w MMA. Najwierniejszy fan na świecie Claudii Gadelhi. Poza tym fan Nate'a Diaza, Holly Holm, Caina Velasqueza i Macieja Jewtuszki.

Recommended for you

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *