5 rzeczy

5 rzeczy, których dowiedzieliśmy się po KSW 43

on

Tradycyjnie wybraliśmy 5 rzeczy, które nie umknęły naszej uwadze podczas gali KSW 43 we Wrocławiu.

  1. Damian Janikowski – zamknął usta „Czarnej Mambie” w 18 sekund. Popularny „Damiano” przejechał się po Bahatim, jak walec po świeżo nałożonym betonie . Po raz kolejny reprezentant Berkut WCA Warszawa potwierdził swój ogromny potencjał. Na chwilę obecną Damian wspaniale rokuje, i nie boję się stwierdzenia, że w 2019 roku będzie bił się o pas największej polskiej federacji. Janikowski wciąż jest młodym zawodnikiem, jeśli chodzi o formułę MMA, przy postępach jakie poczynił, federacja KSW wychowuje sobie właśnie gwiazdę na długie lata.
  2. Dricus du Plessis -kolejny diament, który wydaje się wyrastać pod skrzydłami duetu Kawulski & Lewandowski. We wspaniały sposób, po kapitalnej pierwszej rundzie, du Plessis w drugiej odebrał pas Soldicowi. Dricus w jednym z wywiadów powiedział nam, że on ten pas zdobył, a w sobotę idzie go tylko odebrać. No cóż jak powiedział, tak zrobił. To kolejny zawodnik po Damianie Janikowskim, który może dać bardzo dużo KSW. Prezencja i charyzma jaką posiada du Plessis, stawia go chyba na pierwszym miejscu w polskiej federacji. Z niecierpliwością czekamy na pierwszą obronę reprezentanta Republiki Południowej Afryki.
  3. Phil de Fries – kończy bezkrólewie w kategorii królewskiej. Po zwakowaniu pasa przez Marcina Różalskiego w KSW panowało bezkrólewie w kategorii ciężkiej. Nowy król zasiadł po sensacyjnym zwycięstwie nad absolutnym faworytem tej walki Michałem Andryszakiem. Anglik nie przestraszył się bombardowania Polaka, by po chwili sprowadzić zawodnika Ankosu do parteru i skończyć robotę. Ciekawie to się układa na galę w Londynie, idealnym będzie zestawić De Friesa ze zwycięzcą pojedynku Pudzianowski vs. Bedorf. Michał Andryszak zapewne zmierzy się z przegranym eliminatora do walki o pas w ciężkiej kategorii.
  4. Zawada vs. Michalski – to co zrobili Ci dwa panowie w klatce, potwierdza jak piękną dyscypliną jest MMA. David Zawada powrócił jak feniks z popiołów, pokonując przez poddanie w trzeciej rundzie Michała Michalskiego. Zawodnik Rio Grappling Wrocław może być dumny ze swojego debiutu w KSW. Nie wiadomo co będzie dalej z Zawadą, rzekomo ma wziąć udział w turnieju organizacji PFL, natomiast Michalski z pewnością dostanie kolejną szansę.
  5. KSW 43 – po KSW 42 to była kolejna fantastyczna gala w naszej ocenie. Co cieszy najbardziej? Moim zdaniem to, że coraz więcej zawodników zagranicznych zaczyna odgrywać rolę w federacji. Smutne, że Polacy przegrywają, ale zwycięstwa takich zawodników jak Parke, Parnasse, Du Plessis czy De Fries odbijają się echem na całym świecie. Kolejną rzeczą jest karta która udźwignęła event bez freaków. Tutaj duży szacunek, za fantastyczną robotę na wrocławskim wydarzeniu. Brawo!

About Przemek Kosiński

Od czasów Pride i pierwszych gal KSW zakochany w MMA. Najwierniejszy fan na świecie Claudii Gadelhi. Poza tym fan Nate'a Diaza, Holly Holm, Caina Velasqueza i Macieja Jewtuszki.

Recommended for you

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *