KSW

Gracjan Szadziński: Życie nauczyło mnie, że nie można pajacować

on

Gracjan Szadziński (8-2) swój kolejny pojedynek stoczy już 1 grudnia na KSW46. Jego rywalem będzie Marian Ziółkowski (19-7). Gracjan powraca po zwycięstwie nad Paulem Redmondem na KSW 44, natomiast Marian po porażce z Kleberem Koike Erbstem.

Gracjan w rozmowie z Maciejem Turskim z PolsatSport.pl odpowiada na parę ciekawych pytań.

Liczyłeś na pojedynek o pas mistrzowski już teraz?

Pas to jest moje marzenie. Cały czas czekam, żeby dostać szansę o walkę mistrzowska. Teraz jednak skupiam się na nadchodzącym pojedynku bo on jest dla mnie najważniejszy.

Czujesz, że twoja osoba jest coraz bardziej rozpoznawalna?

Czuję się troszkę doceniony, że te wszystkie lata treningów przynoszą sens i to wszystko obraca się w jakąś całość. O tym właśnie marzyłem, żeby ktoś mnie zobaczył i docenił.

Cały czas jesteś niezwykle pokornym zawodnikiem. Powiedz skąd ci się to bierze?

Jestem wbrew pozorom bardzo normalnym chłopakiem, jestem bardzo cierpliwy. Bierze się to stąd, że miałem w życiu wzloty i upadki,raz było lepiej a raz gorzej. Życie mnie nauczyło, żeby nie pajacować bo sam skończysz jak pajac.

Spodziewałeś się takie rywala? Jak usłyszałeś jego nazwisko byłeś lekko zaskoczony?

Szczerze mówiąc jestem troszkę zaskoczony tym zestawieniem bo tak naprawdę miałem kogo innego na myśli. Postaram się przygotować do niej jak najlepiej.

Jak ty oceniasz Mariana? Jego styl?

Ogólnie Marian jest zawodnikiem walczącym z chłodną głową, bardzo ekonomicznie i bardzo rozsądnie. Ostatniej jego walki nie oceniam jako najważniejszej bo ma ich około 30.

Jakie plusy jeszcze dostrzegasz u Mariana poza doświadczeniem? 

Na pewno jest bardziej doświadczony niż ja. Jest dobrym grapplerem. Tyson też był niski, zawsze powtarzam, że to nie styl walczy tylko człowiek.

Twoim priorytetem jest, żeby w efektowny sposób kończyć walki? 

Staram się z każdą sekundą analizować przeciwnika i z każdą być bardzo czujny. Każdy popełnia błędy, ja będę starał się ten błąd wykorzystać.

Jak chciałbyś żeby wyglądał ten pojedynek w Gliwicach?

Chciałbym żebyśmy walczyli do ostatniej krwi, żebyśmy oby dwoje upadali i wstawali i żeby wygrał lepszy.

Twierdzisz, że kolejna wygrana walka da ci przepustkę do walki o pas?

Nie ukrywam, że po cichu na to liczę. Po walce zobaczymy co będzie dalej.

Gala KSW 46 już 1 grudnia w Gliwicach.

About Ania Zielińska

Zajarana sztukami walki odkąd przypadkiem zobaczyłam braci oglądających którąś z początkowych gal KSW. Od tego momentu największa fanka Mameda Khalidova! Uwielbiająca również Karolinę Kowalkiewicz i Grzegorza Szulakowskiego.

Recommended for you

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *