News

Rafael dos Anjos: Tyron Woodley chce łatwego przeciwnika, dlatego wybrał Nate’a Diaza

on

Tyron Woodley mistrz wagi półśredniej UFC wyraził chęć walki z młodszym z braci Diaz. Rafael dos Anjos twierdzi, że Woodley dlatego wybrał sobie takiego przeciwnika, ponieważ w łatwy sposób chce obronić pas.

Rafael dos Anjos były mistrz UFC, od kiedy zadebiutował w kategorii półśredniej, może pochwalić się bilansem walk 3-0. W ostatniej walce odniósł imponujące zwycięstwo nad Robbiem Lawlerem i jest przekonany, że to on jest następny w kolejce do pasa mistrzowskiego. Martwi go jednak chęć zrobienia widowiska z Diazem, co może mieć wpływ na decyzję UFC.

Tyron Woodley myśli tylko o pieniądzach. Oczywiście, każdy chce je zarabiać i ich potrzebuje, ale to mija się ze sportową logiką. On chce podjąć walkę, która nie ma celu – powiedział dos Anjos

Nate Diaz nie walczył od momentu porażki z Conorem McGregorem. Stocktończyk uległ również Brazylijczykowi w 2014r. Rafael pokonał go wtedy jednogłośnie na punkty. Woodley i Diaz to dwie różne kategorie wagowe. Tyron to waga półśrednia, natomiast młodszy z braci walczy w wadze lekkiej. Jednak ostatnimi czasy, często zdarza się, że zawodnicy skaczą z jednej kategorii, do innej.

Diaz nie może walczyć w tej kategorii wagowej, a Woodley za wszelką cenę dąży do tego. Woodley był gotowy walczyć z Nate’m mimo kontuzji ręki, ponieważ wiedział, że nawet wtedy sobie poradzi. Myślę, że takie postępowanie jest niewłaściwe. On chce łatwych walk, bo cały czas chce pozostawać na szczycie i zatrzymać status mistrza. On nie chce walki z zawodnikami na jego poziomie, tylko z kimś, kto przyniesie mu duże pieniądze. Nate Diaz jest bardziej popularny niż ja. W swojej karierze osiągnąłem więcej niż on, ale Diaz jest bardziej medialny. Więc jeśli do tej walki dojdzie, wtedy będzie jasne, że nie miało znaczenia, kto na nią zasługuje, tylko kto przyniesie większe zyski – kontynuował Rafael

Nawet w czasach, w których walki dla pieniędzy mają tendencję do wybierania sobie rywali, dos Anjos jest przekonany, że to on będzie następny w kolejce dla Tyrona Woodley’a.

Zasłużyłem na to. Słyszałem kilka razy, jak Dana White mówił, że to ja jestem następny w kolejce, a moja walka z Lawlerem była eliminatorem do walki o pas. Nie sądzę, że miałoby to sens, gdyby tą walkę dostał zawodnik, który nie odnosił zwycięstw w tej wadze – dodał Brazylijczyk

A co jeśli, stawką pojedynku Woodley vs. Diaz będzie tymczasowy pas kategorii półśredniej?

Dość pośrednich pasów. Pas tymczasowy miałby sens, jeśli Woodley nie byłby mistrzem. To ja chcę walczyć o mistrzostwo i to mi właśnie obiecano. Ja mam do utrzymania rodzinę, więc zdecydowanie będę walczył – skomentował dos Anjos

Idealnym scenariuszem, byłaby walka z Woodley’em w przedziale od maja do lipca, ale Brazylijczyk jest w stanie się dostosować, jeżeli UFC zapewniłoby mu walkę z Tyronem na UFC 224, które planowane jest na 12 maja w Brazylii.

„Nie jestem jego przyjacielem, rodziną, nikim bliskim. Jestem jego wrogiem. Nie interesuje mnie zbytnio jego niecierpliwość. Rozprawię się z nim zaraz po tym, jak załatwię sprawy z Nate’m Diazem. Idz walcz z Covingtonem jak jesteś niecierpliwy i znudzony.”

Źródło: mmafighting.com

 

 

 

About Przemek Kosiński

Od czasów Pride i pierwszych gal KSW zakochany w MMA. Najwierniejszy fan na świecie Claudii Gadelhi. Poza tym fan Nate'a Diaza, Holly Holm, Caina Velasqueza i Macieja Jewtuszki.

Recommended for you

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *