M-1

Raz na wozie, raz pod wozem – Polacy ze zmiennym szczęściem na gali M-1 Challenge 96

on

Niestety, nie udało się przywieść kompletu zwycięstw z gali M-1 sygnowanej numerem 96.  Tylko jeden z naszych rodaków wraca z Sankt Petersburga jako zwycięzca.

Rafał Kijańczuk (4-0) utrzymał nieskazitelny rekord wygrywając przez TKO z Ibragimem Sagovem (4-2) – powodem przerwania walki była kontuzja Sagova, który nie wyszedł do drugiej rundy pojedynku.

Zdecydowanie mniej szczęścia w swojej walce miał Jurand Lisiecki (3-1-1). W debiucie w federacji M-1 mierzył się z debiutującym w zawodowym MMA Vasilijem Kozlovem (1-0). Po celnym ciosie Kozlova Lisiecki padł jak rażony gromem, notując pierwszą porażkę w zawodowym MMA.

 

About Piotr Górski

Fan ACB, FNG i innych rosyjskich federacji. Zwolennik hasła "Less show, more fighting".

Recommended for you

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *