Felieton

Zostali w pamięci. Wspominamy zmarłych zawodników MMA

on

Każdy z nas oglądał ich walki, każdy z nas o nich słyszał. Niestety, w skutek chorób, wypadków czy innych nieszczęść, nie  są już pośród nas obecni. Zawsze jednak będą obecni w naszej pamięci – swoimi walkami przyciągali wielu młodych ludzi do tego sportu, pokazywali również, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Tym wpisem chciałbym uhonorować zmarłych  zawodników MMA. Niestety, z oczywistych powodów nie jestem w stanie wspomnieć o wszystkich.

Tim Hague (21-13), zm. 18.06.2017 r.

Fot. sherdog.com

Znany polskim fanom głównie z walki z Michałem Andryszakiem, którą przegrał przez nokaut. Występował m.in w UFC czy też WSoF. Zmarł w skutek obrażeń odniesionych w walce bokserskiej.

Kevin Randleman (17-16), zm. 11.02.2016 r.

Fot. sherdog.com

Wszyscy fani będą pamiętać niesamowity suples wykonany na Ostatnim Carze. W swojej karierze Kevin pokonał przez nokaut m.in legendarnego CroCopa. Zmarł na zawał serce w wieku zaledwie 44 lat.

Kimbo Silice (5-2, 1NC), zm. 06.06.2016 r. 

Fot. sherdog.com

Znany głównie z ulicznych walk, dzięki którym zdobył sławę. Jego walka z Jamesem Thompsonem jest wspominana do dziś – głównie z tego, że po ciosach Kimbo ucho Anglika zostało poważnie uszkodzone. Ma za sobą epizod w UFC. W Bellatorze udało mu się pokonać legendę MMA, Kena Shamrocka. Zmarł na atak serca.

Ryan Jimmo (19-5), zm. 26.06.2016 r. 

Fot. sherdog.com

W swojej karierze walczył z takimi zawodnikami jak James Te Huna, Jimi Manuwa czy OSP. Niestety, z żadnej z tych walk nie wyszedł zwycięsko. Pokonywał za to takich zawodników jak znany z KSW Rameau Thierry Sokoudjou, Zak Cummings, Anthony Perosh czy byłego mistrza Bellatora, Emmanuela Newtona. Zmarł w wyniku obrażeń doznanych w wypadku – został potrącony przez samochód.

Evan Tanner (32-8) zm. 05.09.2008 r.

Fot. sherdog.com

Były mistrz wagi średniej UFC. Pogromca Phila Baroniego oraz Robbiego Lawlera. Przegrywał z Richem Franklinem, Yushinem Okamim oraz Kendallem Grove’m. Zmarł z wycieńczenia podczas wyprawy w Kalifornii.

Shane Del Rosario (11-2), zm. 09.12.2013

Fot. sherdog.com

Jego przejście do UFC wiązało się z olbrzymi nadziejami. Niestety, w debiucie przegrał przez nokaut ze Stipe Miociciem, w kolejnej walce musiał uznać wyższość Pata Barry’ego. Zmarł po pobycie w szpitalu, spowodowanym dwukrotnym zatrzymaniem akcji serca.

Dawid Mora (3-1), zm. 01.09.2016 r.

Fot . tapology.com

Pogromca Michała Wlazło. Zginął śmiercią samobójczą.

Dawid |Żywica (10-7-1), zm. 26.12.2016 r.

Fot. sherdog.com

Pomimo młodego wieku, weteran sceny MMA. Walczył m.in z Krzysztofem Klaczkiem, którego poddał na gali w Poznaniu w 2011 roku. Prawdopodobną przyczyną śmierci była niezdiagnozowana choroba.

Norifumi Yamamoto (18-6, 2NC) zm. 18.09.2018 r.

Fot. sherdog.com

Zawodnik UFC oraz K-1. W swojej karierze walczył m.in z Demetriousem Johnsonem, Joshem Thomsonem  oraz Bibiano Fernandesem. Przegrał walkę z rakiem.

Wojownicy Ci przegrali najważniejsze swoje walki – te o własne życie. Niezależnie od tego, czy im kibicowaliśmy czy nie, w tym dniu zadumy oddajmy należny im szacunek, wstrzymując się od plucia jadem. Wojownicy Ci z pewnością na to zasłużyli.

 

About Piotr Górski

Fan ACA (daw. ACB), FNG i innych rosyjskich federacji. Zwolennik hasła "Less show, more fighting".

Recommended for you

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *