Świat

Dustin Poirier zachęca zawodników do zmiany kategorii wagowej na wyższą

on

Czołowy zawodnik wagi lekkiej UFC, Dustin Poirier na temat tego, że zawodnicy, którym naprawdę przeszkadza zbijanie wagi, powinni pójść kategorię wyżej.

Przez większość swojej wczesnej kariery w UFC, Dustin Poirier rywalizował w dywizji piórkowej. Zawodnik zdał sobie jednak sprawę, że udało mu się osiągnąć pewien sukces w tej dywizji, ale zawsze przeszkadzała mu brutalna redukcja wagi do limitu 145 funtów i ostatecznie „The Diamond” zdecydował się na powrót do 155 funtów. Jak dobrze wiemy, był to strzał w 10, gdyż Poirier jest teraz topowym zawodnikiem swojej kategorii.  Z tego też względu Poirier bardzo zachęca innych zawodników do zrobienia tego samego, szczególnie w temacie Darrena Tilla.

Tak, poleciłbym to każdemu. Jesteś po prostu szczęśliwy z obozu treningowego, wiesz? Możesz cieszyć się nim bardziej, z chęcią będziesz jeszcze walczyć jeszcze przez tydzień, lepiej dla ciała, umysłu. Po prostu lepiej dla wszystkiego. Jest taki moment, kiedy robisz to wystarczająco długo, kiedy nienawidzisz procesu głodzenia siebie i niskiego poziomu kalorii i składników odżywczych przez cały obóz. Następnie poświęcasz dwa lub trzy miesiące na ostrą dietę i potem wchodzisz na wagę i nadal masz 20 funtów do zrobienia, to sprawia, że nie jest Ci do śmiechu.

– powiedział Dustin Poirier, Nickowi Dwyerowi z Everlast.com.

Powinieneś cieszyć się swoją pracą, powinieneś cieszyć się procesem przygotowania do walk i bycia w najlepszym swoim wydaniu, a ja po prostu uważam, że tak właśnie każdy powinien zrobić. Diego Sanchez właśnie to zrobił w ten weekend i mam nadzieję, że sprawy u innych pójdą w ten sposób. Wiem, że walcząc w 155 funtach czuję się o wiele lepiej.

Dla Dustina taki kierunek był świetną decyzją. Jakim innym zawodnikom polecilibyście taką drogę?

About Kuba Podgórski

MMA zainteresowany nieco wcześniej niż walka Pudzilli z Najmanem. Na codzień trenuje BJJ w Gracie Barra Toruń. Wielki fan Joanny Jędrzejczyk, Conora McGregora, Jona Coco Jonesa, Rondy Rousey, Michała Materli i Borysa Mańkowskiego.

Recommended for you

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *